Na Drodze Wojewódzkiej numer 434 miało miejsce groźne zdarzenie drogowe, w którym uczestniczyły dwa auta. Chociaż kierowca sportowego Audi był poszkodowany, dalsze czynności policji ujawniły zaskakujące informacje na jego temat. Mężczyzna nie tylko nie posiadał prawa jazdy, ale również był poszukiwany przez organy ścigania. Cała sytuacja została zakończona interwencją funkcjonariuszy, którzy wystawili mandat innemu uczestnikowi kolizji.
Incydent miał miejsce tuż przed godziną 16:00, gdy kierowca Toyoty Camry wyprzedzał, doprowadzając do zderzenia z Audi RS4. Siła uderzenia była na tyle intensywna, że sportowe auto opuściło drogę, przeleciało nad rowem melioracyjnym i zatrzymało się na jego przeciwległym brzegu. Na szczęście, pomimo groźnie wyglądającej sytuacji, nikt nie został ranny, a policja szybko ustaliła przebieg zdarzenia. Kierowca Toyoty został ukarany mandatem w wysokości 1020 zł za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.
Jednak na tym wyjaśnienia dotyczące incydentu się nie zakończyły. Podczas legitymowania uczestników zdarzenia policjanci odkryli, że kierowca Audi był osobą poszukiwaną przez jednostki policji z terenu województwa. Okazało się, że mężczyzna nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów i był ścigany w związku z oszustwami. W wyniku tego zdarzenia został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Śremie, gdzie przeprowadzono dalsze czynności prawne.
Źródło: Policja Śrem
Oceń: Niecodzienny finał kolizji na drodze wojewódzkiej w Śremie
Zobacz Także

